11 gru 2020

Neandertalczycy: jak mieszkali i po co wchodzili w ciemności Jaskini Bruniquel?

Link do filmiku na youtube: https://www.youtube.com/watch?v=fuhIt7jSd-Y&t=26s

 

Większość tekstu lektora z filmiku.

Poprzednią opowieść zakończyliśmy w Jaskini Lazaret na przedmieściach Nicei we Francji, gdzie mieszkał nasz blondwłosy i niebieskooki kuzyn sprzed tysiącleci. Teraz wyjdźmy z tej jaskini i spójrzmy w kierunku pn - zach. W odległości około 1,5 km jest tam kolejne miejsce, w którym prace archeologiczne prowadził Henry Lumley. Zwane jest ono Terra Amata. Zgodnie z pracami Lumley,a, 380 tys lat temu to miejsce było plażą, na której mieszkali ludzie. A dokładniej - badania wskazały na zachowane w ziemi wiele poziomów osadniczych rozciągniętych w czasie. Ze względu na archaiczność, ciekawym wydaje się poziom sprzed 380 tys. lat, wydatowany tak metodą termoluminescencyjną. Na tym poziomie badacze odnaleźli sporo kamiennych narzędzi, a także kości zwierząt i - co najciekawsze - miejsce, które Lumley zinterpretował jako pozostałości po chatach mieszkalnych. W niektórych miejscach, na obwodzie owalu, ziemia i piasek miały inną teksturę, co Lumley zinterpretował jako pozostałość po wbitych w ziemię gałęziach. Drewno rozpadło się z czasem, ale pozostawiło ślady na ścianach otworów. Otwory nie były prostopadłe do gruntu, lecz układały się ukośnie, co jak wskazał odkrywca, powodowało, że gałęzie na górze zbiegały się razem tworząc dach. Chaty były podłużne, miały wymiary około ośmiu do dwunastu na cztery do pięciu metrów. W środku każdej chaty znaleziono ślady po ognisku. Prawdopodobnie w górnej części pozostawiono otwór, przez który wydostał się dym. Dodatkowo na obwodach owali były kamienie, taki dawny odpowiednik podmurówki. Chatę zrekonstruowano w ten sposób. Duże kamienie, które widzicie, zostały w tym miejscu znalezione na stanowisku. Całość jest dosyć przewiewna, wiec pewnie była czymś uszczelniona. Jedną z możliwości jest to, że pokrywały ją skóry zwierzęce, przytrzymywane kamieniami. A oto pozostałości paleniska w płytkim, misowatym zagłębieniu w piasku.

Fragment strony z książki "Wielki atlas prahistorii człowieka J. Jelinka

Jeżeli datowanie stanowiska jest poprawne, to mieszkał tutaj praneandertalczyk. Mówię "jeśli" bo istnieje dyskusja naukowa odnośnie wyglądu miejsca zamieszkania praludzi oraz, oczywiście, datowania. Niektórzy badacze przesuwają czas istnienia tego miejsca pobytu ludzi na 240 tys. lat tamu, przy czym i tak jest to niezły wynik!

Nie byłam na tych stanowiskach, więc muszę wspomóc się książką. Znalazłam też w niej opis neandertalskiej chaty na stanowisku Mołodowo I, na dzisiejszej Ukrainie. To stanowisko jest datowane na 50-40 tys lat temu, wiec można liczyć na nieco bardziej jednoznaczne odkrycia. Tak jak stanowisko Terra Amata znajduje się ono na otwartej przestrzeni.

Opis neandertalskiej chaty na stanowisku Mołodowo I. Strony z książki"Wielki atlas prahistorii człowieka J. Jelinka.

Naukowcy uważają, że znalezione kości mamuta są zbyt delikatne, aby udźwignąć dach, w związku z czym konstrukcja była zapewne drewniana, natomiast kości mamuta wzmacniały ją, stanowiły wiatrochron i mocowanie dla rozpiętych na drewnianej konstrukcji skór. Wewnątrz konstrukcji znaleziono liczne kości zwierząt i krzemienne narzędzia, przy czym południowa część konstrukcji służyła do produkcji tychże narzędzi, na co wskazują liczne poprodukcyjne odłupki.

Pamiętacie Jaskinię Ciemną z poprzedniego materiału? Mieszkający tam neandertalczycy zbudowali sobie zapewne jakiś domek o cechach pomiędzy tym z Jaskini Lazaret (po szczegóły też odsyłam do poprzedniego materiału) i tym ze stanowiska Mołodowo.

Pobyty neandertalczyków na otwartej przestrzeni, bez zaplecza jaskiniowego uzupełnię też znaleziskiem z terenu Polski. W Pietraszynie w woj. śląskim odkryto pracownię krzemieniarską neandertalczyków. Badacze znaleźli tu narzędzia krzemienne we wszystkich stadiach wytwarzania. Było ich ponad 17 tys., a datowano je na około 60 tys. lat temu. Wygląda na to, że neandertalczycy nie mieszkali pośród tych narzędzi, bo jest tu brak charakterystycznego mieszkalnego bałaganu. Przy czym również nie pracowali o "suchym pysku" i czasem jakieś mięsiwo przekąsili, na co wskazują znalezione nieliczne zwierzęce kości. Naukowcy sugerują, że na tym pietraszyńskim stanowisku neandertalczycy narzędzia tylko wytwarzali, po czym je zabierali, aby wykorzystać gdzie indziej.

A teraz prawdziwy klejnocik. 

Ponownie przenieśmy się na południe Francji, do wąwozu Aveyron. Prawie 30 lat temu, wówczas 15-letni Bruno Kowalczewski odkrył wejście do Jaskini Bruniquel, a w niej, 350 m. od wąskiego wejścia - piękną salę z zaskakującą konstrukcją.
Pierwszą rzeczą, która zwraca uwagę, jest spory okrąg utworzony z połamanych stalagmitów, z dwoma stalagmitowymi kopczykami wewnątrz. Po dokładniejszym przyjrzeniu się widać, że stykających się ze sobą struktur jest więcej. Najwyraźniejsze są dwie, a centralna jest po prostu najlepiej zachowana. Przy czym te dwie najlepiej zachowane konstrukcje są koliste. Pozostałe - na skutek zniszczenia trudno powiedzieć. Ponadto kopczyki wewnątrz największej struktury to pozostałości palenisk. Cała konstrukcja jest pokryta cienką, przezroczystą warstwą kalcytu, w związku z tym zaczernienia po ogniu świetnie się zachowały. Badania prowadził tutaj francusko-belgijski zespół naukowców. Naliczyli oni  18 śladów po ogniskach. Badania specjalistycznym sprzętem potwierdziły te obserwacje. Płotek, czy rodzaj murku o którym opowiadam był całkiem precyzyjnie wykonany, co widać w niektórych, lepiej zachowanych miejscach. Ani wewnątrz konstrukcji, ani wokół niej nie ma charakterystycznego bałaganu związanego z zamieszkiwaniem tego miejsca przez ludzi. Ludzie więc tu bywali, lecz nie mieszkali. Oczywiście podstawową rzeczą, za którą zabrali się naukowcy było określenie wieku zabytku. W tym celu z jednego ze stalagmitów pobrali dwie próbki. Pierwsza miała określić kiedy stalagmit został wyłamany z podłoża i przeniesiony do wybudowania konstrukcji. 

Stalagmit w jaskini rośnie, gdyż kapie na niego woda z węglanem wapnia. Woda odparowuje, a węglan wapnia krystalizuje, warstwa po warstwie tworząc stalagmit. Próbka została więc pobrana z czubka nacieku, bo po wyłamaniu natychmiast ustał proces rośnięcia. Stalagmit w konstrukcji ułożono bokiem i gdy ludzie opuścili jaskinię, na tym boku kapiąca ze stropu woda zaczęła tworzyć nowy naciek. Drugą próbkę pobrano więc ze spodu tego nowego nacieku, aby określić, kiedy ludzie zniknęli z jaskini. 

Wiek próbek określono metodą uranowo-torową i otrzymano wynik 176 tys. lat. Więc to neandertalczycy wybudowali kręgi w jaskini. I to dawniej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać!

Kolejnym badaniem, które przeprowadzili naukowcy było związane z ogniskami. Zaprosili do współpracy Katherine Ferrirer z uniwersytetu w Bordeaux. Specjalizuje się ona w badaniu prehistorycznych śladów ognia. Zrobiono doświadczenia. Z węglanu wapnia ułożono takie same stosy, jak w jaskini. W jednych palono drewnem, w innych kośćmi podobnymi do tych, które znaleziono w jaskini. Wynik: ogniska, w których palono kośćmi po spaleniu materiału wyglądały jak te z jaskini. Nawet spękania węglanu wapnia były podobne. Dodatkowo palące się kości wydzielały mniej gazów i dymu, niż drewno. Płomień był stabilniejszy i ognisko paliło się dłużej niż to, w którym opałem było drewno. Katherine Ferrirer stwierdziła ponadto, że ogniska z jaskini były zbyt małe, aby służyć do ogrzewania miejsca mieszkalnego. Służyły one do oświetlania.

W 1996 r. badacze pokazali wnętrze Jaskini Bruniquel Bryanowi Haydenowi, kanadyjskiemu etnoarcheologowi. Gdy doszedł on do konstrukcji od razu wykluczył przestrzeń mieszkalną. To miejsce określił jako przestrzeń porządku symbolicznego.

Badania w jaskini Bruniquel trwają nadal, ciekawe, czy mogą nam przynieść jeszcze jakieś rewelacje, a tymczasem podsumujmy.

1. Zbudowana przez neandertalczyków konstrukcja w Jaskini Bruniquel nie była mieszkalna, bo znajduje się zbyt daleko od wejścia (znajdowane pozostałości neandertalskich obozowisk, np. te w Jaskini Biśnik, Jaskini Ciemnej i jaskini Lazaret we Francji są w okolicy wejść do jaskiń). Ponadto nie znaleziono tam pozostałości po zamieszkiwaniu (za mało kości, odpadów, narzędzi). Dodatkowo ogniska były zbyt małe, aby grzać mieszkańców.

2. Konstrukcja była zbudowana porządnie, co widać pomimo zniszczeń. Jej głównym elementem był krąg. 

3. Jeśli nie mieszkalna, to należała do porządku symbolicznego, co potwierdził etnoarcheolog. Powiedzmy wprost - symbolicznego, czyli duchowego, religijnego.

Coś niesamowitego. Aż brak słów!

Jako podsumowanie współczesnej wiedzy o neandertalczykach polecam materiał Łukasza Kwiatka z Copernicus Center. Oto link: https://www.youtube.com/watch?v=28OnS3JhnY8

Bibliografia

  • Jan Jelinek "Wielki atlas prahistorii człowieka"
  • Laëtitia Demay, Stéphane Péan, Marylène Patou-Mathis "Mammoths used as food and building resources by Neanderthals: Zooarchaeological study applied to layer 4, Molodova I (Ukraine)"
  • https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C33085%2Carcheolodzy-odkryli-pracownie-krzemieniarska-neandertalczykow-w-pd-polsce-ma. Dostęp 27.11.2020.
  • "Néandertal : le mystère de la grotte de Bruniquel Documentaire" ("Tajemnica Jaskini Bruniquel"). Luc-Henri Fage, Francja 2019.