16 paź 2019

Kreta - Pani Labiryntu, byk i labrys.


Dziś filmik powiązany z tekstem poniżej.
Jest on również pierwszym z nowego projektu,
którym jest cykl na YouTube.
Zapraszam do czytania (tutaj) i posłuchania/oglądania (na YouTube)

Dlaczego akurat Kreta? Kultura minojska jest bardzo ciekawa, lecz sama w sobie nie stanowi głównej tematyki moich poszukiwań. Ma ona jednak pewną cechę, o której wspominają niektóre publikacje - otóż czytałam, że przechowała ona coś z dawnych, tradycyjnych wierzeń ludzkości.

Najpewniej znacie paleolityczne figurki przedstawiające kobiecą postać wyrzeźbioną w taki sposób, że sugeruje kontekst sakralny. Były znajdowane w całej Europie, aż po Ukrainę. Ich wygląd, a czasem również trzymany w ręku róg bydlęcy zawsze mi się kojarzył z funkcjonującą obecnie w kulturze Matką Naturą, a róg z rogiem obfitości, którego reminiscencje odnajduję w czasach, gdy mieszkając na Górnym Śląsku chodziłam do podstawówki. Dzieci idące do pierwszej klasy dostawały tam zwyczajowo ogromną, szpiczastą, wypełnioną cukierkami tubę z błyszczącego papieru.

Otóż na Krecie tropiłam Boginię, przez duże "B" właśnie. Także jej powiązania z bykiem (żubrem, bizonem lub jakąś inną dużą krową), który jest też motywem znanym z najdawniejszej sztuki. Szukałam również motywów lunarnych w powiązaniu z żeńską zasadą świata oraz próbowałam przyjrzeć się labrysom, który to kształt można także odnaleźć w najdawniejszej sztuce.

Od Minojczyków dzieli nas wyraźnie krótszy przedział czasu niż od ludzi paleolitu, co daje szansę na większą ilość znalezisk, a nieobecność na Krecie megalitów wzbudza nadzieję na odporność jej dawnych mieszkańców na tego rodzaju nowinki kulturowe i faktyczne przechowanie części pradawnych idei.

W czasie 2 tygodni pobytu godziny spędzałam w Muzeum Archeologicznym w Heraklionie oraz obejrzałam kilka przykładowych pałaców, osiedli, grobowców i miejsce kultu w jaskini. To wszystko zapewne nie jest zbyt wiele, a i tak pozwoliło na sporo interesujących spostrzeżeń, związanych z tematyką poszukiwań. Te spostrzeżenia omówię dokładniej w następnych wpisach, a dla wprowadzenia w temat spójrzcie na kilka z nich:

  1. Biorąc pod uwagę mnogość artefaktów muzealnych, można wyciągnąć wniosek, że najważniejszym bóstwem Minojczyków była Bogini, dająca życie (również zwierzętom) i dysponująca śmiercią. Decydująca o pomyślności człowieka, lecząca choroby, pani ziemi, natury i wszechświata. Znaleziska archeologiczne sugerują monoteizm (tak rozumiany, jak w chrześcijaństwie, gdzie poza Bogiem są również aniołowie i święci oraz wyróżniający się kult Matki Bożej) lub może prawie monoteizm.
  2. Brak monumentalnych świątyń. Archeologiczne ślady działań Minojczyków, mam tu na myśli głównie święte jaskinie i sanktuaria na szczytach gór, dają podstawę do wnioskowania, że obrzędy religijne były na dawnej Krecie powiązane z miejscami naturalnymi. Mówią o tym też freski i płaskorzeźby na pieczątkach, które pokazują obrzędy religijne w otoczeniu przyrody.
  3. Przyroda, a zwłaszcza niektóre jej miejsca, są przeniknięte świętością. Przyroda, z uwzględnieniem pewnych szczególnych miejsc, jest nośnikiem epifanii (objawień) bóstwa. Może to sugerować pewien stopień abstrakcji w wierze religijnej. Mamy do czynienia z Boginią, bo w świecie ludzi i zwierząt to płeć żeńska wydaje na świat życie, a wśród ludzi i ssaków również karmi. Jednak personifikacja może być symboliczna, tak jak np. w chrześcijaństwie personifikacja Boga.
  4. Ślady pozostawione przez działania religijne wskazują na przemieszanie życia religijnego z działaniami świeckimi. Mówi o tym zdobnictwo przedmiotów oraz obecność przydomowych świątyń.
  5. Zwracającą uwagę cechą życia Kreteńczyków epoki brązu jest też silna obecność kobiet w kulturze i religii oraz brak wyraźnej ikonografii władcy, choć na ten moment trudno mi powiedzieć, czy ma to odniesienia do czasów najdawniejszych.